Dyrekcja Główna

Temat: Festiwal na ziarnku grochu
Narazie podaję za "Miesiącem w Krakowie". Jutro się wybieramy to sprawdzę naocznie. Ale wygląda interesująco, to dam znać.
" oto kolejna edycja cieszącego się duża popularnością festiwalu teatralnego dla dzieci. (...) Imprezie towarzyszyc będa konkursy, wystawy, sympozja, jury przyzna nagrodę Kryształowego Andersena najlepszemu spektaklowi. Festiwalowi towarzyszyć będzie akcja "Cała małopolska czyta dzieciom basnie Andersena". Cotygodniowe niedzielne spotkania odbywac się będą w piwnicach Nordic Pub. Tam tez gdy zakończy się czytanie, dzieci będą rysować własne projekty i brać udziałw konkursach dotyczących bajek. (..) Dzieci obejrzą również cykl telewizyjnych, archiwalnych spektakli teatralnych, opartych na baśniach Andersena.
A oto przedstawienia, które w listopadzie w ramach festiwalu będzie mozna oglądać na scenie Teatru Ludowego.

Królowa Śniegu - 5 listopada godz. 18
Bracia Lwie Serce - 8 listopada godz.10
Calineczka - 16 listopada godz. 10.
Mała Syrenka - 30 listopada godz.10

Wybieramy się jutro do Ludowego i chciałabym iśc w niedzielę do tego Nordic Pub'u - tylko gdzie on jest?
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=15846



Temat: Co ciekawego w Warszawie i okolicach!
Kocie piękności w Blue City

W ramach targów Murator Expo 10 i 11 grudnia zapraszamy Państwa na kolejną imprezę. Tym razem będzie to Międzynarodowa Wystawa Kotów Rasowych pod patronatem Federation Internationale Feline.

FIFe to największa Międzynarodowa Federacja Felinologiczna na świecie (dla niewtajemniczonych -felinologia to nauka o kotach). Goście wystawy zobaczą kocie piękności z krajów europejskich, Stanów Zjednoczonych, a nawet Australii i Kanady. Przewidujemy, że przybędzie około 500 kocich piękności.. Najpiękniejszym kotom przyznamy 2 certyfikaty.

Koty opanują Blue City w sposób absolutny. Podczas imprezy goście będą mogli skorzystać z porad weterynarza i usług makijażystki, która wykona bezpłatnie prawdziwie koci makijaż każdemu maluchowi. Wystawę uatrakcyjnią liczne konkursy z nagrodami, a goście będą mogli wytypować najpiękniejszego kota, który otrzyma tytuł "Kota Publiczności".
Ocenianie kotów zaczyna się już o godzinie 10.00 na poziomie +3 w Blue City. Przewidywane zakończenie – godzina 19.00.


Baśniowa wystawa

Od soboty 26 listopada do 26 grudnia, codziennie w godzinach od 12 do 19 będziemy mogli podziwiać wystawę lalek teatralnych i ilustracji książkowych do baśni Andersena.

Ekspozycja obejmuje kolekcję 150 lalek w zaaranżowanej scenografii. Będą tam kukły, pacynki, marionetki, maski i jawajki. To lalki projektowane przez trzy pokolenia scenografów teatrzyków dziecięcych. Zobaczymy Królową Śniegu z teatru animacji w Poznaniu, Szewca Dratewkę z teatru Banialuka w Bielsko Białej, Dzikie łabędzie z teatru Lalek we Wrocławiu i wiele innych.
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=21390


Temat: Szkoła
łoo... Ja to jak byłem na konkursach:

2 klasa "Lubię baśnie Andersena" - 2 miejsce
SKłAD: Ja (Kuba), Przemo, Paweł

3 klasa "Asy z trzeciej klasy" - 1 miejsce
SKłAD: Ja, Adrian i jeszcze ktoś (nie pamiętam)

I niedawno zakwalifikowałem się do konkursu gminnego z anglika! Mam nadzieję, że mi dobrze pójdzie bo jeśli będzie OK, to konkurs powiatowy
Źródło: zkphuby.fora.pl/a/a,66.html


Temat: Radości nasze malutkie i te całkiem duże...
Radość pierwsza:
Przed chwilą dowiedziałem się, że w szkolnym etapie konkursu historycznego o moim mieście zająłem pierwsze miejsce, nie tylko w szkole, ale nawet w całym Ostrowie.
Radość druga:
Może zdążę na czas przeczytać 4 książki na jutrzejszy konkurs humanistyczny w Kaliszu. O tych książkach dowiedziałem się dopiero we wtorek, i co gorsze, nie mogłem ich sobie sam wybrać, ale byłem zmuszony wziąć coś z listy. Oto te książki:
- "W 80 dni dookoła świata" Juliusza Verne. Przeczytane: 3/4
- "Baśnie" Hansa Christiana Andersena. Przeczytane: ok. 4/5
- "Lew, czarownica i stara szafa" C.S. Lewisa. Już przeczytane.
- "Oskar i pani Róża" E.E. Schmitta. Jeszcze nie zaczęte, ale brat powiedział mi, że można to przeczytać przez dwie godziny.

Źródło: elendili.nazwa.pl/viewtopic.php?t=1041


Temat: Lektury
Mi się podobali "Chłopcy z Placu Broni", "Mikołajek", "Mały Książe" i baśnie Andersena, które naprawdę uwielbiam. "Krzyżaków" mam dopiero w tym roku, ale już kedyś czytałam na jakiś konkurs czy coś w tym rodzaju, i po klasie I gimnazjum mam nadzieję skończyć z tą książką raz na zawsze ^^. No i jeszcze jest kilka znielubianych pozycji, które musiałam przeczytać choć będą lekturami dopiero w gimnazjum.

A teraz ciesze się z "Tristana i Izoldy", ponieważ tą powieść akurat bardzo lubię.
Źródło: zagubieni.pl/forum/viewtopic.php?t=1492


Temat: Teatr Lalek "Arlekin"
Namaluj bajkę Andersena

Anna Pawłowska

2009-11-19 04:37:59

"Cynowego żołnierzyka" na podstawie dwóch baśni Hansa Christiana Andersena "Cynowy żołnierzyk" oraz "Kominiarczyk i pastereczka" wystawi wkrótce łódzki Teatr Lalek Arlekin.
Przed premierą, która odbędzie się 28 listopada, teatr chce namówić dzieci do udziału w konkursie plastycznym, w którym będzie można wygrać zaproszenie na premierę.

Konkurs "Moja ulubiona bajka Andersena" przeznaczony jest dla dzieci w wieku od 5 do 12 lat. Aby wziąć w nim udział, dzieci powinny zilustrować jedną z baśni duńskiego bajkopisarza, oprócz historii cynowego żołnierzyka, mogą to być opowieści o Królowej Śniegu, Brzydkim Kaczątku, Calineczce, Dziewczynce z zapałkami, Księżniczce na ziarnku grochu, czy inne.

Prace namalowane lub narysowane w formacie A4 lub A3, należy składać w sekretariacie Teatru Lalek Arlekin przy al. 1 Maja 2 do poniedziałku 23 listopada, decydując się na wysłanie pracy pocztą, trzeba to zrobić odpowiednio szybciej, aby do poniedziałku dotarła ona do teatru. Na odwrocie każdej pracy powinno znaleźć się imię i nazwisko oraz wiek autorki lub autora oraz telefon kontaktowy do rodziców.

Prace oceniane będą w dwóch kategoriach wiekowych: 5-8 i 9-12 lat. Główną nagrodą jest zaproszenie na premierę przedstawienia "Cynowy żołnierzyk" i zestaw teatralnych upominków. Szczegółowy regulamin konkursu można znaleźć na stronie internetowej teatru www.arlekin.lodz.pl, tam także w dniu 25 listopada zamieszczone zostaną nazwiska laureatów.

Dla dzieci i rodziców konkurs jest okazją do wspólnego poczytania andersenowskich baśni.

ŹRÓDŁO: www.lodz.naszemiasto.pl
Źródło: mojalodz.fora.pl/a/a,491.html


Temat: Międzynarodowy Dzień Teatru
2010-03-05

Teatr w szkole i centrum handlowym

Trwają obchody Międzynarodowego Dnia Teatru. W Galerii Łódzkiej stanie teatralna scena na której zobaczymy spektakle baśniowe i miniatury teatralne.

W sobotę o godz. 12. i w niedzielę o godz. 14. wystąpią tancerze Akademickiego Teatru Tańca, działającego w Akademii Muzycznej. Przedstawią „Len”, baśń wg Hansa Christiana Andersena, poruszająca nie tylko oryginalną taneczną formą, ale też przesłaniem dotyczącym- jak zwykle u Andersena - przeznaczenia, sensu życia, szczęścia i cierpienia.

Po spektaklu scenę ponownie opanują studentki Akademii Muzycznej. Tym razem będą to adeptki sekcji rytmiki, w miniaturach taneczno-teatralnych opartych na utworach Piotra Czajkowskiego, Grażyny Bacewicz, Beli Bartoka. Ponieważ wykonawczynie specjalizują się w aranżacji zabaw muzycznych dla dzieci, ich miniatury również skierowane będą do najmłodszych. Marsze, walce i tańce ludowe wykonywać będą bohaterowie dziecięcej wyobraźni- lalki, pajace i inne postacie.

W sobotni i niedzielny wieczór w Galerii Łódzkiej rozbrzmiewać będzie tango. Projekt łączyć będzie figury zmysłowego tańca i motywy z najnowszej sztuki Teatru Nowego „Matematyka miłości” wg Esther Vilar. Na scenie zobaczymy 9 aktorów i kilkudziesięciu statystów.

Organizatorzy teatralnego święta zachęcają do pracy twórczej również nauczycieli. Z myślą o nich organizowane są w dniach 25-30 kwietnia „Dni teatralnej aktywizacji szkół”. Aby wziąć udział w projekcie nauczyciel (lub para nauczycieli), musi opracować scenariusz lekcji prowadzonej metodami teatralnymi – wg techniki dramy czy zajęć warsztatowych Zrealizować go musi w czasie „teatralnych dni”, czyli między 25 marca a 30 kwietnia. Dyplomy uczestnictwa rozdawane będą 27 marca podczas głównych wydarzeń Międzynarodowego Dnia Teatru , a twórców najlepszych scenariuszy poznamy 10 maja.

Na zgłoszenie do konkursu nauczyciele mają czas do 25 marca. Projekty składać należy w Klubie Nauczyciela przy ul. Piotrkowskiej 137 oraz pod adresem mailowym klub@klubnauczyciela.com.pl .

- Regulamin i karty zgłoszeniowe do konkursu wysłaliśmy do wszystkich szkół - mówi Anna Ciszowska, koordynator obchodów - Można je również znaleźć na stronie Klubu Nauczyciela (kz)

ŹRÓDŁO: www.uml.lodz.pl
Źródło: mojalodz.fora.pl/a/a,1929.html


Temat: Wydarzenia w Moim mieście.....
A co powiecie na kącik gdzie będziemy mogli donosić Co ciekawego będzie się dziać w Naszych miastach. Zapowiedzi koncertów, wystaw, imprez kulturalnych i tym podobne...

Przeglądałam Naszą Rybnicką stronkę i proszę bardzo

„Noc z Andersenem – od baśni do baśni
Już po raz czwarty Rybnik włącza się w międzynarodową imprezę czytelniczą.
Przedsięwzięcie pod hasłem „Noc z Andersenem” zostało zainicjowane przez bibliotekarzy czeskich, a organizowane jest w związku ze świętem książki dziecięcej. Święto to na całym świecie obchodzone jest 2 kwietnia dla upamiętnienia dnia urodzin duńskiego baśniopisarza Hansa Christiana Andersena.
Impreza ma na celu wspieranie czytelnictwa dziecięcego, zwiększenie zainteresowania książką i biblioteką, aktywizację twórczą dzieci, nawiązywanie kontaktów z rówieśnikami z innych krajów.
W 2009 roku udział w "Nocy z Andersenem" zapowiedziało 600 bibliotek z Czech, Polski, Słowacji i Węgier. W organizację rybnickiej odsłony przedsięwzięcia włączyły się: Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna, Rada Dzielnicy Śródmieście i Rada Dzielnicy Smolna. Impreza rozpocznie się w piątek, 3 kwietnia, o godzinie 19.00 i potrwa do sobotniego poranka.
Dla dzieci przewidziano liczne atrakcje, m.in. głośne czytanie bajek, magiczne zabawy, gry i konkursy, projekcję filmu. Szczegółowe informacje na stronie http://www.biblioteka.rybnik.pl/

Może ktoś się skusi
Źródło : http://www.rybnik.pl/index.php?id=223&p=news,11,show,4612
Źródło: indeks.fora.pl/a/a,300.html


Temat: (autor mi znany) - "Rrarr"
Nie marzyła się Wam kiedyś książka, która weźmie w posiadanie i nie wypuści? Spać się nie chce, pić się nie chce, nawet pierogi by zeszły na drugi plan, a Ty czytasz i czytasz i wzroku oderwać nie możesz?... Owszem, zdarzały mi się pewne namiastki podobnego zjawiska, jak choćby pierwsza lektura "Władcy Pierścieni" czy "Covenanta", ale to jeszcze nie TO. A cios nadszedł z całkiem niespodziewanej - nomen omen- strony.
Jakiś tydzień temu mój kolega przyniósł swoją powieść. W zasadzie nic dziwnego, bo pisze od dawna (wieki temu nawet pewien znany konkurs zdarzyło Mu się wygrać), ale raczej opowiadania niż dłuższe formy, no i fantasy nigdy dotychczas nie spłodził, o ile wiem. I, prawdę powiedziawszy, uważa ten gatunek za nieciekawy, grę o sumie zerowej, jak to kiedyś ujął, zapożyczając termin z teorii gier, zapewne. Że niby nic z tego nie wynika i zajmuje się (fantasy) sobą samą.
Zdarzało mi się niekiedy "recenzować" Jego opowiadania, bo od czasu do czasu coś podrzuca i trochę dyskutujemy, ale to były takie tam delikatne poklepywania. Aż do wspomnianego dnia...

"Rrarr". Świat Rrarr, wbrew tej ilości "r", nie jest straszny, nie jest okrutny, nie jest nawet radosny czy uroczy - on jest niewymowny. Coś jakby Kraina z Donaldsona, z domieszką nostalgii "Czarnoksiężnika..." Le Guin i mądrości baśni Andersena. I setki innych powieści. Świat jest logiczny (pewnie umiejętność wyniesiona z pisania s-f), szczegółowy, ale nienachalny. Jest przy tym żywy i namacalny, aż do poczucia, że ten tutaj to ledwie namiastka i mizerne odbicie tamtego i Platon miał rację. Czasami szkoda, że takie portale, jak u Fforde'a, nie pojawiają się, kiedy są potrzebne... A może trzeba raz jeszcze przeczytać? I kolejny? I nie tracić nadziei...
Jeszcze z Nim nie rozmawiałem od czasu pożyczenia, ale wiem jedno: oficyna, która kupi "Rrarr", dobrze na tym wyjdzie. A najlepiej - czytelnicy.
Siłą rzeczy szczegółów podać nie mogę, nie wiem, czy nawet tyle nie jest nadużyciem, ale powstrzymać się nie mogłem. Aha - tytuł może się jeszcze zmienić, oczywiście, bo zachęcająco nie wygląda.

Nie zmuszaj trolla do ukłonów
Elfa nie ciągnij zaś za uszy
Bo ryzykujesz, że ich obu
Pozbawisz ważnej części duszy

Złota nie żądaj od krasnala
Orkowi nie spoglądaj w oczy
Bo się przepełni złości czara
I duszę twoją mrok otoczy

Daj spokój miotle czarownicy
Nie waż się wadzić z czarodziejem
Nie dość, że wtedy wrócisz z niczym
To możesz stracić też nadzieję

Nigdy za ogon nie łap czarta
Skrzydłom anioła daj wytchnienie
Czy łza z policzka ledwo starta
Nie zasługuje na milczenie?

Odwróć więc wzrok swój od gór szklistych
Na ziemię wracaj tak jak co dnia
Morał jest przecież oczywisty:
To nie o Tobie ta historia

Nie, to nie wierszyk z książki, tylko moja rymowanka bardzo luźno związana z jej treścią, a sklecona jakiś rok temu z okładem przy całkiem innej okazji, ale jakoś tak mi przyszła na myśl w tym momencie. W każdym bądź razie, żadnej z wymienionych istot na kartach "Rrarr" się nie uświadczy. Ale są inne. Niepowtarzalne, jedyne, duszoszczipatielne.

PS. Umie nie tylko pisać! Kiedyś przyniósł własnoręcznie zrobione pierogi ruskie (bo się dowiedział, że lubię) - były świetne! Jutro/dzisiaj się pewnie spotkamy, to Go podpytam, co mogę ujawnić światu.



A żaby nie było całkiem ponuro (toż mamy prima aprilis!):
Miło nam poinformować, że Paweł Pilarczyk (Polska) zajął trzecie miejsce w konkursie na najlepszego redaktora naczelnego w historii Internetu. Pierwsze dwa miejsca zajął Chuck Norris (Teksas).
Miss Internetu została natomiast Małgorzata Madej, wyprzedzając spóźnionego o pół obrotu Chucka Norrisa (Internet - Teksas).
Mało śmieszne, ale to dlatego, że sam wymyśliłem, hihi.

A tak już całkiem z innej beczki, to jest ponoć seria komiksów "Likwidator", do której chyba kiedyś się przymierzę; po tym, co o niej dzisiaj przeczytałem, może mi (mnie?!) się spodobać.

Może mi/mnie ktoś wyjaśnić, o co chodzi z tym mi/mnie? Czy teraz się mówi Mała Mnie?

A teraz zmykam, bo się przez to wszystko nie wyspałem.

Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=154938


Temat: Książki Waszego dzieciństwa
Rety, ale mi się naprzypominało, lecim wstukiwać.

Bajki, baśnie, opowieści, klechdy... Od tego zacznijmy.

Andersen, Andersen, Andersen... Po trzykroć i więcej. Do dziś pamiętam to wydanie jego bajek: w twardej oprawie i jeszcze w okładce z lśniącego, nabłyszczanego papieru, był na niej jakiś pałac czy zamek na zielonej murawie i ozdobny, chyba pozłacany napis. Czytałam wielokrotnie, a niektóre historie (na niektóre byłam za maleńka albo za wrażliwa, bo rodzice zaczęli książeczkę chować i dywagować, czy by mnie siłą nie wypychać na dwór, a w nocy miałam męczące senki) wstrząsnęły mną, najbardziej baśń o matce, która oddała swoje oczy (tiaaa...), szukając zmarłej córki i dopytując się o nią rzeki, która takiej ceny zażądała za informacje. Nie pamiętam tytułu baśni, ale treść i odczucia - owszem, do tej pory. Matka przybyła w końcu do ogrodu śmierci i próbowała znaleźć trawkę symbolizującą duszę córeczki. W końcu została na zawsze" stojąca z dwiema trawkami w dłoniach, nie mogąc wybrać... "Dziadek Zmruż-Oczko" wydawał mi się dziwny i ciut straszny, w pamięci utkwiło mi, że para na mysim weselu siedziała w wydrążonej skórce sera, a inicjały pary młodej wygryziono na ziarenku groszku.

Kolejna z baśniowych: "Baśnie z wyspy Lanka" - zbiór legend i bajek pochodzenia, hm... Hinduskiego? Byłam urzeczona egzotyką treści i ilustracji tej dużej, przypominającej magiczną księgę książki, a jedną z baśni, "Okularnik i Polanga" czytaliśmy sobie z bratem w kółko.

Bajki Perraulta - "Sinobrodego" przeczytałam, ale bałam się tak bardzo, że stronę z ilustracją - zakrwawionej komnaty - przytrzymywałam tak, by ją przewrócić nie oglądając... Zarazem kusiło mnie to jak cholera. Brat wiedział o moim niezdecydowaniu i straszył mnie, paskuda

Za udział w konkursie recytatorskim dostałam znów Andersena - tym razem maluśką książeczką w najtańszym wydaniu typu "paperback". Ostała się, bo z dedykacją (wszystkie inne dziecięce miłości książkowe mama powydawała obcym albo ledwo spokrewnionym dzieciarom, potem śniło mi się w nocy, że wciąż je mam i płakałam nad ranem, biedne, małe dziecko, już o tym, że dzis mi się śnią dawne skarby, nie wspominając...)... i Bogu dzięki! Jakiś czas temu znów wyłam nad "Choinką" i perypetiami "łabędziej" Elizy.

Do tego cała seria lektur dla pierwszej klasy, przeczytanych przed zerówką (mama na obronne "Ale to lektura!" zostawiła), siedem czy osiem żółtych książeczek, a tam Brzechwa, Porazińska, Kownacka, Konopnicka i przeuroczy "Najmilsi" Szelburg-Zarembiny, encyklopedie - dziecinna i młodzieżowa Larousse'a (do dziś wiem co, gdzie, w której rubryce, jak napisane), Frances Hodgson Burnett słynny ogródek i "Mała księżniczka", "Tajemnicza Wyspa" Verne'a, prawie kompletna "Jeżycjada" (z ostatnimi nie zdążył mój wiek), Siesicka, trochę Niziurskiego wpadło, przewałkowana z zachwytem w czwartej klasie "Mitologia" Parandowskiego, zbiór książeczek kupowanych przez dziadka w kiosku z serii "Już czytam" (płakałam, a wyrzuciłam je sama, bo zbyt dziecinne, a ja dorosła, psiakość)... Oj, było tego, nawet chyba więcej niż dziś... Plus podręczniki - wszystkie czytane przed szkołą - oraz cały zbiór książeczek dla młodszych dzieci, przeczytanych, gdy zmuszona byłam, już w starszej podstawówce - czekać w świetlicy, wyposażonej w takie drobniutkie, kilkustronicowe dziełka.

Lekko długi mi post wyszedł, ale się sentymentalna zrobiłam, wymiękam przy takich topikach^^.
Źródło: goth.fora.pl/a/a,1214.html